Opowieść o noclegach w Jastrzębiej Górze

Moje noclegi w mieście Jastrzębia Góra to historia o wczasowym pobycie nad Bałtykiem. Pojechałem do tego najbardziej wysuniętego punktu na północ w kraju całkiem w ciemno.

Podjąłem decyzję, żeby się pobawić w testera hoteli, ale na własną rękę i z tą główną różnicą, że to ja płaciłem, a nie inni płacili mi. Trochę skłamałem pisząc, że pojechałem bez przygotowania, gdyż wcześniej skorzystałem z modnej wyszukiwarki wprowadzając słowa kluczowe „noclegi Jastrzębia Góra”. Z listy rezultatów wybrałem 5 miejsca, gdyż planowałem wyjazd na ponad dwa tygodnie, więc wypadło, że w każdym miejscu zaliczę 3 noce. To właściwy czas, jeśli chce się sprawdzić dane miejsce wzdłuż i wszerz.

I tak oto Jastrzębia Góra została przez mnie objeżdżona i oceniona, a rezultatami planuję się z Wami nimi podzielić. Ponad wszystko – fantastyczna obsługa nie zawiodła mnie w żadnym miejscu. Uśmiechnięte recepcjonistki umiały wybrnąć z sytuacji nawet wtedy, gdy zjawiłem się bez uprzedzenia, a pełne obłożenie nie pozwalało na mój pobyt w tym hotelu.

Jednoznacznie muszę stwierdzić, iż byłem pod wrażeniem przyjaznego przyjęcia i uśmiechów, które mnie witały i odprowadzały aż do drzwi po tych 3 noclegach. Druga kwestia to usytuowanie tych hoteli, a co za tym idzie ich klimat. W czasie tych 15 dni znalazłem noclegi w mieście Jastrzębia Góra w epicentrum nocnego życia i gwaru knajpowego. Ale miałem też szansę przebywać w zacisznych zakątkach, które pozwalały mi odpocząć i pomarzyć w bezruchu. Wniosek jest jeden – ilu lokatorów na tym świecie, każdy powinien wyszukać idealne noclegi w Jastrzębiej Górze. Z jednej rzeczy nie byłem do końca zadowolony, ale to już wynik moich osobistych wymyślnych manier.

Myślę, że właściciele hoteli powinni skupić większą uwagę na dania serwowane w restauracjach z Jastrzębiej Góry. Było ich zazwyczaj mnóstwo, ale nic specjalnego. Dlatego też w dwóch miejscach zaprosiłem na dyskusję szefa kuchni i zadałem pytanie, dlaczego nie skupią się na szlagierowych potrawach, które mogłyby reprezentować ich hotel. Odpowiedź była identyczna – management takie menu sobie życzy i właściwie nie mają na to jakiegoś wpływu.

Ale to były tylko dwa przypadki na pięć hoteli, więc i tak można to zjawisko uznać jako sporadyczne. Jednego jestem pewien – pojadę jeszcze raz do miasta Jastrzębia Góra i wiem, gdzie szukać fantastycznego noclegu.

  1. Na razie brak komentarzy.

  1. Na razie brak trackbacków

*